|
DOM - GDYNIA - LUDZIE - ¦WIAT
Blog > Komentarze do wpisu
JAZZ GDYNI - ZNÓW MI£O..Wczorajszy wieczór, dziêki uprzejmo¶ci i inicjatywie Doroty, spêdzi³em na koncercie Chucka Mangione - pierwszym z jesiennego cyklu Jazz Gdyni i zarazem pierwszym z tej serii organizowanym na gdyñskiej hali widowiskowo- sportowej. Szed³em tam z mieszanymi uczuciami - zmêczenie po ciê¿kim tygodniu dawa³o mi siê mocno we znaki, z drugiej za¶ strony czu³em, ¿e szykuje siê du¿e wydarzenie, w którym warto uczestniczyæ. Z tym uczuciem wewnêtrznego spl±tania dotar³em na swoje miejsce i postanowi³em daæ sobie i Chuckowi szansê na mi³y wieczór. Zacz±³ bardzo sympatycznie Marcin Kydryñski, którego g³os dzia³a na mnie bardzo koj±co, pod warunkiem, ¿e nie przekracza pewnej dawki, potem kilka s³ów, krótkich i bez zbêdnego zadêcia Micha³a Gucia, no a potem... Chuck Mangione i jego bardzo du¿y zespó³. Byæ mo¿e powinienem kreowaæ tu swój wizerunek jako wielkiego znawcy twórczo¶ci tego wykonawcy, ale by³oby to powa¿ne miniêcie siê z prawd±. Mo¿e dziêki temu mog³em bez uprzedzeñ i apriorycznych za³o¿eñ, a nawet przesadzonych oczekiwañ po prostu s³uchaæ - okaza³o siê to doskona³ym pomys³em. Wprawdzie pierwszych utworów s³ucha³em czuj±c siê odgrodzony jak±¶ niewidoczn± szyb±, ale w koñcu zmêczenie ust±pi³o i poczu³em, ¿e ta muzyka dzia³a na mnie bardzo koj±co. Momentami mo¿e nawet zbyt, na szczê¶cie po nich nastêpowa³y utwory z wiêkszym niepokojem wewnêtrznym i dynamik±, a zestaw utworów z "Dzieci Sancheza" rzuci³ mnie na kolana - ¶wietny rytm, zmiany nastrojów, przegl±d bardzo du¿ych mo¿liwo¶ci poszczególnych instrumentalistów i bardzo ciekawy pomys³ na powracaj±cy motyw g³ówny - REWELACJA! Cieszê siê ¿e by³em - wracaj±c, czu³em siê przepe³niony muzyk±, a ten stan bardzo lubiê. Natomiast nadal nie mogê siê przekonaæ do koncertów w hali - jako¶ za du¿o ludzi, umyka gdzie¶ kameralno¶æ i nie czujê siê tam szczególnie mi³o. Ale co¶ za co¶ - na koncert w "Uchu" czy "Pok³adzie" nie mog³oby przyj¶æ tylu chêtnych, ilu by chcia³o. Tu zmie¶cili siê wszyscy i zosta³y jeszcze wolne miejsca, co swoj± drog±, te¿ nie robi dobrego wra¿enia. Ale to szczegó³ - za to na poziomie wra¿eñ ogólnych by³o ¶wietnie. Znów widaæ wyra¼nie, ¿e w Gdyni dziej± siê widowiska muzyczne na szczególnie wysokim poziomie - Chuck Mangione to nie jest cz³owiek, który do Polski wpada co kilka miesiêcy. Ka¿da jego wizyta to wielkie wydarzenie, warto wiêc doceniæ rolê S³awomira £uby i jego zdolno¶æ do pokazywania w Gdyni naprawdê najwiêkszych gwiazd ¶wiatowego jazzu. Bardzo siê cieszê, ¿e mog³em byæ na tym koncercie i w dobrym nastroju rozpocz±æ pracowity weekend. sobota, 25 wrze¶nia 2010, zygmuntzt
TrackBack
|
Ostatnie wpisy
![]() Utwórz swoj± wizytówkê |